gmyrek

W sprawie płaszczyków

Posted in Uncategorized by karolgmyrek on 31/03/2010

Świadomość wynurza się z wolna niczym góra lodowa. Jeszcze śpię, ale już myślę. Sięgam po dzwoniący telefon. Nie znam tego numeru.
– Halo?
– Dzień dobry pani, nie przeszkadzam? – pyta jakaś kobieta.
– Nie, słucham.
– Dostałam ten telefon od Helenki i dzwonię do pani w sprawie płaszczyków.
– W sprawie płaszczyków?
– Tak. Podobno może mi pani coś doradzić.
– Tylko że ja jestem mężczyzną – wyznaję z zawodem, że nie będę mógł pomóc.
– Ach, to przepraszam. A czy to jest numer taki taki a taki?
– Nie. To jest numer taki taki I taki.
– To jeszcze raz panią przepraszam. Do widzenia.
Nigdy nie miałem kłopotów z dykcją; nie seplenię, nie zjadam końcówek, wysławiam się wyraźnie, a styl mój jest prosty i zrozumiały. Barwa i ton głosu charakterystyczne dla mężczyzny. Ostatnio jednak mam kłopoty z właściwym zakomunikowaniem swojej płci. I choćbym myślał sto lat, to nie wymyślę skąd się to bierze.